- Nie martw się, dowiesz się - powiedziałam.
Po chwili dotarliśmy do polany, na której było już wszystko gotowe.
- Niespodzianka! - krzyknęłam i zaśmiałam się.
Silver był trochę zdziwiony, ale się uśmiechał.
Bawiliśmy się do upadłego. Całą noc. Nad ranem podeszłam do Silver'a i powiedziałam:
- Silver... To wszystko było dla ciebie...Stałeś się dla mnie na prawdę kimś ważnym i myślę, że zawsze kimś takim dla mnie będziesz...
Wilk patrzył na mnie uważnie.
- Wiem, że może to głupie, ale...
~~ Silver? ~~
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz