Zaśmiałem się.
- Ja też cię lubię - powiedziałem z uśmiechem.
Dziwne co nie? Tak bardzo się różniła ode mnie, a mimo wszystko tak dobrze mnie rozumiała. Zawsze chciała mi pomóc i w sumie nigdy nie zostawiła mnie samemu sobie.
- I nawet jeśli nie jesteś tak zabawna jak ja....- zacząłem.
- Ej! - przerwała mi wilczyca z uśmiechem.
- Daj mi dokończyć. Nawet jeśli nie jesteś tak zabawna jak ja, to bardzo dobrze się z tobą dogaduję. - skończyłem i spojrzałem na wilczycę.
- Czyli jednak coś nas łączy? - spytała.
- Tak.... Coś nas łączy - odpowiedziałem.
Patrzyłem jej w oczy. Jakoś dziwnie to zawsze na mnie działało. No wiecie... Hipnotyzowało... Jeśli można to tak ująć.
- Wiesz? Myślę, że się dopełniamy. No wiesz charakterami i dlatego tak dobrze nam się rozmawia.
- Chyba tak...- odpowiedziała wilczyca z uśmiechem.
- Ta.....- dodałem tylko, nie wiedząc co powiedzieć.
~~ Annabell? ~~
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz