- Może iść z tobą? - spytałem.
- Nie nie trzeba - odpowiedziała Annabell.
- Ok... To miłego spaceru - dodałem tylko po chwili.
Choć tak bardzo byłem teraz sam, nie narzucałem się jej. Wilczyca wbiegła szybko w las. Ja sam zająłem się swoimi sprawami.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz