Niezbyt myśląc o tym co Seth ma do powiedzenia, pobiegłam przed siebie. Chciałam za wszelką cenę, choćby dotknąć człowieka. Byłam tak zdeterminowana jak nigdy. Szybkim tempem zbliżałam się do dziewczynki.
-"Już tak blisko"- myślałam patrząc uparcie na swój cel.
Seth biegł chyba za mną. Nie chciałam, by znów przekonywał mnie do odejścia stąd, więc przyspieszyłam do maksimum. Musiałam! Po prostu musiałam.
W końcu dobiegłam do dziewczynki. Ona spojrzała na mnie zdziwiona, ale po chwili uśmiechnęła się i powiedziała swoim słodkim, delikatnym głosikiem:
- Cześć piesku... Zgubiłeś się ?
- No co ty ja zawsze wiem gdzie jestem! - powiedziałam.
Dziewczynka jednak nie zareagowała na moją wypowiedź. Aaa... No tak. Chyba mnie nie rozumie. Nie zważając jednak na to wspięłam się na jej kolana. Dziewczynka zaśmiała się melodyjnie i zaczęła gładzić moją sierść. Było to nawet... Przyjemne.
Seth był gdzieś blisko. Czułam to. Mimo to chyba nie chciał podejść za blisko.
~~ Seth??~~
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz