wtorek, 14 lipca 2015

Od Annabell C.D. Chen'a

Nie wiem o co chodziło Luminie,była jakaś taka inna.Chyba wspominałam,
że jej nie lubię.Bez powodu mnie zaatakowała,ech niech robi co chce,
ale ona nie wiedziała taka jestem,dla tych,których nie lubię.Nie będę
się mścić,ale jeszcze mnie popamięta.
-Nie nic mi nie jest-powiedziałam i wstałam.
Ten jej śmiech,o co jej chodzi,bo ja zaczynam się niepokoić.
-O co jej chodzi z tym śmiechem?-zapytałam z głosem pełnym złości.
-Ja..ja nie wiem-zająknął się Chen.
Zaczęłam widzieć pod sobą kałużę krwi,lała mi się z klatki piersiowej,karku i łapy.
Nawet nie spojrzałam na Luminę ,ona jest nienormalna.
-Macie tu jakiegoś medyka?-zapytałam-po do Mike'a jest z 20 km.
                                 <Chen?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz