-Ale,Chen to był przyjazny gość-powiedziałam.
Nash popatrzył na mnie ze zdziwieniem,chyba miał inne zdanie co do tej osoby.
Dowiedziałam się,co zrobił Nashowi i Albino.Nie wiedziałam,że on jest i był taki okrutny.
Byłam na siebie zła,ufałam mu,wmawiał mi,że nigdy już nikomu nie zrobi krzywdy.
-Czyli wyrządził wam wiele zła?-dopytywałam Nash'a.
-No tak,mi i mojej kuzyneczce-odpowiedział.
Przemyślałam to,muszę się spotkać z Chen'em i z nim pogadać.
-A nie powiedziałeś mi,kto z watahy jest dla ciebie tak ważny?
<Nash?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz