Postanowiłam w końcu wyruszyć i szukać go.
Wpierw udałam się do Ingrid, żeby spytać ją czy coś wie. Ona... Wiedziała chyba wszystko o tym co się dzieję na terenach. Dowiedziałam się gdzie dokładnie jest Silver i ruszyłam w drogę.
Gdy byłam już dosyć blisko, zawyłam żeby sprawdzić czy jest blisko.
Po kilku minutach tak nerwowej ciszy w końcu usłyszałam znajome wycie. Ruszyłam jak z procy w jego stronę.
Przed jaskinią dostrzegłam Rey'a, Cierna i Foxiego, ale nie zwróciłam na nich większej uwagi. Wbiegłam do środka. Zobaczyłam Silvera całego i zdrowego, choć lekko wyczerpanego.
- Silver! Nic ci nie jest? - powiedziałam z lekką nutką troski w głosie.
- Nie, już wszystko w porządku... - odpowiedział.
- Czemu nic nie powiedziałeś ?! Mogło... Mogło ci się coś stać. Mogłeś powiedzieć żebym ci pomogła...Ja...- przerwałam orientując się, że zachowuje się trochę głupio tak na niego krzycząc...
- No nic... Ważne, że żyjesz.... - powiedziałam.
~~ Silver? ~~
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz