-Witaj-powiedziałem wpatrując się w waderę.
Gdy mnie zobaczyła najwyraźniej przestraszyła się,ale sam nie zareagował bym inaczej.
-No cześć-odezwała się niepewnie wadera.
Zanim się ponownie odezwałem,mierzyłem ją wzrokiem.Chciałem się upewnić,że to
nie wilczyca z wrogiej watahy.Na szczęście to nie była Lumina ani Anya.
-A no tak,nie przedstawiłem się-powiedziałem-jestem Silverus Finn Black,ale mów mi Silver.
-Nazywam się Avalyn-powiedziała.
Później zaczęliśmy rozmowę,Ava wydawała się dość miłą waderą,ale musiałem ją lepiej
poznać aby zaprosić ją do watahy.Moje zaufanie do niej wzrastało,z każdym zdaniem
była jakaś taka serdeczniejsza.Dobrze,że szczeniaki powiadomiły mnie o tym,że znalazły
najpewniej śpiącą lub nieprzytomną waderę.O ile dołączy będziemy mieli nową członkinię.
-Więc-od nowa zacząłem rozmowę-może dołączyłabyś do naszej watahy?
<Avalyn?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz