- Wiesz ja myślę, że lepiej nie...- powiedziałam cicho, lecz oczywiście znów przekrzyczał mnie Nash:
- Jasne stary! Urządzimy taką balangę, że będziemy ją pamiętać wieki! Ouuuu ! xD
- Tia... - dodałam patrząc tylko ze złością na kuzyna, po czym wstałam i odeszłam od nich kilka kroków.
- Wiecie... Ja muszę pobyć trochę.. yymm...Sama. Dołączę do Was. Potem.
Spojrzałam jeszcze raz na całą grupę i ruszyłam biegiem w las. Sama nie wiem czy na prawdę chciałam...
Być z nimi...
Czemu? W końcu jestem wilkiem kryształu... Nie lubię zbyt, takich spotkań. Szczerze? Wolałabym po prostu obserwować z krzaków. Jestem trochę nudna. Przynajmniej tak zawsze mówi Nash...
Usiadłam na krańcu lasu nadal bijąc się z myślami..
Pójdę...
Nie, lepiej...
Ale, może będzie fajnie?
Na pewno nie...
A może jednak..
I tak właśnie spędziłam godzinę siedząc samotnie pod drzewem.
~~ Silver? ~~
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz