Poszliśmy do jaskini.Albino zrobiła ze mnie głupka,chyba nie myśli,że
ja nabiorę się na jakieś herbatki.Nieważne,powinienem spać,a nie zastanawiać
się nad tym.Jutro ją o to zapytam,może w końcu mi odpowie,ale może.
*Następnego dnia
Przyszedł czas,aby ją zapytać o co chodzi.Nie wyglądało to na
nieważną sprawę,martwiła się czymś?Tylko czym?O co chodzi?
Te pytania chodziły mi po głowie.Postanowiłem ją odszukać i
zapytać ją o to.Po kilku minutach zbliżyłem się do niej i zapytałem:
-Powiesz wreszcie co się stało?!
<Albino?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz