-Nie musisz mi w niczym pomagać-powiedziałem-wystarczy,że jak dorosnę,ucieknę i może ich spotkam,ale coraz mniej mi zależy.
Wadera spojrzała na mnie,ja wiem co mówiłem.Logan nigdy się nie przejmował tak jak ja,
bo on ich pamiętał.Choć jest miesiąc starszy zdążył ich poznać.Zacząłem kopać w piachu,
nie wiem po co,nudziło mi się.Po chwili odezwałem się:
-Może się gdzieś przejdziemy?
<Satya?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz