Wyszłam z wody,już się uspokoiłam.Byłam nawet szczęśliwa,ale czemu?
To pewnie przez towarzystwo Nash'a polubiłam go.
-Może przejdziemy się w inne miejsce?-zapytałam.
-No spoko-powiedział radośnie basior.
Przeszliśmy się do jakiegoś obcego miejsca,a później do kwiaciarni.
Stali tam Miki i Garry.
-Po co tu jesteśmy?-zapytałam.
<Nash?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz