- T..Tak - dodałam trochę bez sensu.
Wszyscy uśmiechali się i gratulowali nam. Było to przyjemne, ale troszkę mnie przytłaczało. Wszystkich było tak dużo. No, ale cóż... Trwało to dość długo, a byłam lekko zmęczona, więc pod koniec już sama nie wiedziałam co mówiłam.
- Życzę Wam wszystkiego dobrego! - usłyszałam głos Mirjam.
Stała uśmiechnięta zaraz przede mną.
-Liczę, że doczekacie się... no wiecie szczeniaków - powiedziała z uśmiechem.
Od razu otrząsnęłam się i wydukałam:
- Co? Nie, nie... To jeszcze za wcześnie a poza tym...
- Jaaasne - dodała lisica - spotkamy się jutro. Pa!
Wbiegła w las. Zapewne pobiegła do tego jej kojota... nie ważne.
- Może wróćmy już ? Jestem zmęczona - powiedziałam do Silver'a i spojrzałam na niego z lekko przymrożonymi ze zmęczenia oczami.
~~ Silver? ~~
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz