Logan zamerdał ogonem, rozpędził się i wpadł do wody. Było super! Obaj byliśmy przemoczeni do suchej nitki.
- Ej, a może zawołamy Seth'a i Satyie? - powiedziałem i pobiegłem w las.
Nagle przede mną pojawił się jakiś wielki wilk ze złowrogim uśmiechem.
- L...Logan - wydukałem tylko.
Wtedy Logan pojawił się i tak samo jak ja zdziwiony przyglądał się wilkowi. Ja sam kuliłem się ze strachu, myśląc o tym co zaraz może się stać.
- Logan... U..Uciekamy! - zdołałem tylko powiedzieć i wbiegłem w las.
Szczeniak ruszył za mną. Byliśmy już tak blisko jaskiń... Wręcz zostało nam kilkadziesiąt kroków do nich, jednak wilk znów się pojawił. Tym razem był bardziej rozzłoszczony. Złościło go, że uciekliśmy...
~~ Logan? ~~
Nagle przede mną pojawił się jakiś wielki wilk ze złowrogim uśmiechem.
- L...Logan - wydukałem tylko.
Wtedy Logan pojawił się i tak samo jak ja zdziwiony przyglądał się wilkowi. Ja sam kuliłem się ze strachu, myśląc o tym co zaraz może się stać.
- Logan... U..Uciekamy! - zdołałem tylko powiedzieć i wbiegłem w las.
Szczeniak ruszył za mną. Byliśmy już tak blisko jaskiń... Wręcz zostało nam kilkadziesiąt kroków do nich, jednak wilk znów się pojawił. Tym razem był bardziej rozzłoszczony. Złościło go, że uciekliśmy...
~~ Logan? ~~
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz