Nudziło mi się tutaj. Może i byłam lekko "przemądrzała", ale uwielbiałam wolność i możliwość biegania gdzie się chcę. Sama niezbyt miałam ochotę gdzieś wychodzić, ale teraz? Teraz miałam kogo kto pójdzie ze mną i będzie mi towarzyszył. Towarzystwo... To jedyne co lubiłam bardziej od wolności. Samotne życie... Niezbyt, by mi pasowało. Bez przyjaciół nie mogę być szczęśliwa.
- Proponuje, żebyśmy poszli gdzieś poza tereny watahy! - zaproponowałam Seth'owi z entuzjazmem. Miałam wielką nadzieje, że się zgodzi.
~~ Seth? ~~
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz