-Jasne,sam chciałem tak zrobić-odpowiedziałem z uśmiechem.
Więc szliśmy do jaskini Alf.Położyliśmy się i zasnęliśmy.Nie wiem nawet o czym śniłem.
Jakoś byłem za zmęczony na myśli,choć to niemożliwe.Następnego dnia całkowicie
wyspany,obudziłem się.Uśmiechnąłem się do śpiącej Albino i wyszedłem na świeże
powietrze.Było nieziemsko szczęśliwy,a zazwyczaj taki nie bywałem,póki nie poznałem
Albino.Nagle podbiegł do nas Foxy.
-Możecie popilnować mojego bratanka?-zapytał-nie mogę go wziąć ze sobą,ale wiem że przyjaźni się z szczeniakiem z waszej watahy Seth'em.
<Albino?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz