-Jak chcesz-powiedziałem-ale to niezbyt mądry pomysł.
Niepewnie stawiałem kroki poza naszym terenem.Troszkę się bałem,
nigdy nie wiadomo co się stanie.Może zjawić się człowiek albo inne
groźne zwierzę.
-Rozluźni się-powiedziała Satya.
Usłyszałem jakiś dźwięk.To coś było wysokie i jakieś takie niemiłe.
-To człowiek-powiedziałem najciszej jak mogłem.
<Satya?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz