Trudno mi było o tym mówić, ale wykrztusiłem z siebie jej imię:
- Lumina...
Zanim Annabell zdążyła cokolwiek powiedzieć dodałem:
- Chodźmy do Chen'a chcę żeby on ci się wytłumaczył...
Basior wraz z Rusty'm i... Luminą byli w centrum swojego stada.
- Kogo moje oczy widzą? Czyżby to Nash'ik? -powiedział i popatrzył mi w oczy z tą jego nienawiścią.
Warknąłem tylko i odsunąłem się od niego.
- Annabell w końcu wróciłaś! Tęskniłem za tobą. Mam nadzieje że ten wariat nie namieszał ci w głowie- powiedział przytulając Annabell i wracając na swój "niby tron".
~~ Annabell? ~~
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz