poniedziałek, 6 lipca 2015

Od Albino c.d. Silver'a

- Witaj Carry. Miło mi cię poznać.
Suczka spojrzał na mnie z uśmiechem i zamerdała ogonem. Była urocza... To nie jej wina, że jej pan jest. Taki.
Bardzo mnie dziwiło jak takie urocze coś dogadywało się z tym farmerem...
- Chyba będę musiała już... lecieć. Mam do załatwienia kilka spraw.
- Jasne, to do zobaczenia - odpowiedział Silver.
- Pa!
Ruszyłam biegiem przez las... Prosto do Spectry... Kim był? Kameleonem, jednak takim, który był swojego rodzaju dekoratorem i organizatorem imprez.
- Sparky! Sparky jesteś tu? - krzyczałam od samego wejścia do jego kryjówki, albo raczej "imprezowej budki".
- Nie krzycz tak. Jestem tutaj ! - usłyszałam głos dochodzący z jego pracowni.
- Mam do ciebie ogromną prośbę!
- Jaką? - spytał kameleon wlepiając we mnie wielkie, radosne oczyska.
- Pomóż zrobić mi małą... co ja mówię WIELKĄ imprezę!
Spectra spojrzał na mnie dziwnie.
- Nie masz czasem gorączki? Takie imprezy nie są do ciebie podobne... Raczej do Nash'a.
- Tak, tak, ale chciałam po prostu... Wykorzystać to, że mam tak świetny nastrój!
- Jasne... Kto będzie?
- Wszyscy! Leśni mieszkańcy i nasza wataha.
- Dobrze... - kameleon jeszcze raz popatrzył na mnie ze zdziwieniem i wziął się do pracy.
Ja sama ruszyłam w stronę jaskiń. Po drodze spotkałam Silver'a.


~~ Silver? ~~

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz