niedziela, 5 lipca 2015

Od Silver'a C.D. Albino

-Spoko,nic się nie dzieję-Odpowiedziałem.
Poprowadziłem ich na teren watahy,powiedziałem im co się gdzie znajduję.Gdzie co szukać.
-Muszę iść-odezwałem się-wrócę za kilka godzin,w tym czasie upolujcie coś sobie.
Pobiegłem pod "Drzewo Śmierci" tam czekał na mnie Cierń.
-Gdzie dziś idziemy?-zapytał mnie.
-Mam zamiar wybrać się za góry-odpowiedziałem.
-Tak daleko?!-Zapytał z dość sporym zdziwieniem.
-Tak,tam znajdę to czego potrzebuję-Powiedziałem trochę zirytowany.
-A czego tak potrzebujesz?-dopytywał mnie Cierń.
-Kilka składników dla Mike'a-powiedziałem-dzięki nim moja rana szybciej się zagoi.
-To w drogę-powiedział ożywiony jastrząb.
W jedną stronę szło się około 150 kilometrów i jeszcze w drugą,trzeba tam przenocować.
Mike chciał się tam wybrać sam,ale nie chciałem mu sprawiać kłopotu,tam jest wiele niebezpiecznych wilków,każdy wie jakby się to dla niego skończyło.Mijały godziny.
-Jesteśmy!!-krzyknął Cierń.
-Ciekawe co z Nashem i Albino-zamartwiałem się.
                                             <Albino lub Nash?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz